Cellulit jest problemem wielu kobiet i dosięga, zgodnie z badaniami, ponad 80 % kobiet po 25 roku życia. To, jak trudno pozbyć się przykrej skórki pomarańczowej wiedzą nie tylko kobiety dojrzałe ale również nastolatki, a to przykre schorzenie spędza nam sen z powiek, prowadzi braku akceptacji własnego ciała i wstyd przed pokazywaniem się na basenie, w krótkich spódniczkach, szortach bądź nago.
Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest cellulit. Są to zgrubienia, nierówności i bruzdy
na powierzchni ciała zwłaszcza w okolicach ud i pośladków. Kobiety mają charakterystycznie zbudowaną tkankę łączną, o rozciągliwych i luźno utkanych włóknach, w których to komórki tłuszczowe swobodnie pęcznieją
Przyczyna jego powstawania jest inna dla każdej z nas, przede wszystkim jest to nakładanie się różnych czynników, które sprzyjają tworzeniu się skórki. Może być to uwarunkowanie genetyczne, zła dieta, brak ruchu, tryb siedzący czy gospodarka hormonalna. Nikotyna również nie działa sprzyjająco, gdyż zwęża naczynia krwionośne co powoduje nie dostarczanie odpowiedniej ilości tlenu do komórek co hamuje proces spalania tłuszczu. Sól, tłuszcze oraz węglowodany zawarte w pokarmie również powinny zostać ograniczone. Powoduje to zatrzymanie w tkankach płynów, obrzęki i w końcu cellulit.
Na jego rozwój mają wpływ takie czynniki jak noszenie zbyt obcisłych ubrań, czy długie, gorące kąpiele.
Tylko połączenie odpowiednio zbilansowanego menu, wraz ze wzmożoną aktywnością fizyczną może przyczynić się do wyraźnej redukcji cellulitu. Specjaliści doradzają ćwiczenia o charakterze aerobowym. Na początek zaczynamy od 30 min wysiłku podczas dnia, Może być to spacer, jazda na rowerze, bieganie, szybki marsz, nornic walking. Z biegiem czasu, gdy popadniemy w rutynę można ten czas zwiększać.
Współcześnie, bardzo chwalone są zabiegi wykonywane w salonach kosmetycznych, które mają pomóc w zwalczaniu cellulitu oraz przyśpieszyć walkę z nim.
Popularne zabiegi na cellulit : drenaż limfatyczny, endermologia, krioterapia..
Warto wspomagać się masażami, np. pod prysznicem, robić peelingi, nacierać skórę balsamami.
Jeśli chodzi o uda to robimy to ruchem góra -->dół -->góra-->dół.. itd. Pośladki zaś ruchami kolistymi, brzuch ruchem przeciwnym z ruchem wskazówek zegara.
Podsumowując : ćwiczenia + dieta + zdrowy styl życia + rezygnacja z papierosów = sukces :D
oo przydatne, ale jak na razie nie mam z tym problemów :)) ale za kilka lat... różnie bywa :DD
OdpowiedzUsuńa i musze się wyżalic :D byłam w tym barze w pracy, ale jedna wielka masakra :// ta szefowa to nieźle udawała na rozmowie, a wyszło jaka jest w pracy... od razu chciałaby żebym wszystko potrafiła robic... jakaś masakra. poszłam raz i nie wróce tam nigdy więcej! a najlepsze że drugiego dnia zadzwonili do mnie z Croppa i dzisiaj byłam pierwszy dzień i jestem zadowolona nawet bardzo! mam nadzieje, że mnie wezmą, bo jutro też kazali mi przyjsc ;) nawet na kasie już stałam dzisiaj hahaha :D myślałam, że padne ale co tam :P a co u Ciebie? Opowiadaj! Pewnie dużo nauki, co? Widze teraz malutko nowych noteczek :( A ja w sobote ide pierwszy dzien do szkoły i już normalnie lekcje mam :D ale do 13 pierwszego dnia, a już w niedziele od 8 do 17 i tak już cały czas :DD
OdpowiedzUsuńOoj, to nieszczęśliwy przypadek, ale w Croppie będzie lepiej, dobrze, że jesteś zadowolona.
OdpowiedzUsuńCzekam na spostrzeżenia dot. szkoły :D Ja ciągle mam masę nauki, nie wyrabiam się i wcale nie ogarniam. Jakiś koszmar! Normalnie mnie to doprowadza do szału. Chodzę zestresowana, zła i smutna. Nie mam siły i najchętniej zamknęła się w szafie i nie wyszła. :D Kaplica. :D W dodatku ciągle potrzebuję kasy na coś a cierpię na jej brak.. :(
oj bardzo bym chciała żeby już bylo dobrze... jestem po drugim dniu i jak na razie ok:) jutro zobaczymy co będzie się działo, bo będe z inną babeczką na sklepie z tego co zauważyłam jest spoko, ale jeszcze jedna jest która jest z lekka dziwna, ale mam nadzieje że przeżyje bo też mi kasa jest potrzeba dlatego nie mam wyjscia i trzeba pracowac :)pamiętam jak byłam w drugiej klasie masakra masakra i jeszcze raz masakra :/ najgorzej właśnie wspominam drugą klase, trzecia też niby ciężka, ale nie ma już aż tylu przedmiotów... bo mi np odeszła fizyka, chemia, po, pp, wok i nie pamiętam co tam jeszcze :P Ja sama powiem Ci, że jestem ciekawa nowej szkoły... na całe szczęście jestem z bardzo fajną dziewczyną którą poznałam na wizażu, więc przynajmniej nie będe samotna :D
OdpowiedzUsuńja już jęczę, nie ma ani jednego wolnego dnia, dobijam się. :D aj, dasz radę. No kurde pieniądze szczęścia nie dają.. Dopiero zakupy! haha!Nie no. :D
OdpowiedzUsuńNo to super, zawsze jakaś bratnia dusza się przyda. :D
no niby tak, ale bez kasy to sobie można :) nie powiem, że mi szczęścia nie dają :D bo ja ogromną radosc odczuwam :D haha :P kochana za 2 lata pójdziesz do pracy i zarobisz na swoje potrzeby :) tylko życze Ci żebyś od razu znalazła jakąś fajną prace, a nie to co ja po tylu poszukiwaniach ;) a no dokładnie, bo przynajmniej nie będe czuc się dziwnie w tej szkole tylko będzie można z kimś pogadac ;)
OdpowiedzUsuńbez pieniędzy jest ciężko, nie ukrywajmy. :D właśnie. :D będzie trzeba w końcu i mam nadzieję, że coś znajdę. :) Jak szkoła? :*
OdpowiedzUsuńW szkole podoba mi się jak na razie :D Chociaż już mam dużo nauki, a czasu niestety mało... Ale ogólne wrażenia bardzo dobre :)) I nauczyciele też okej :D Bardzo podoba mi się pani od pracowni kosmetycznej :) Fajnie opowiada i z chęcia się słucha :) Teraz będe musiała wybrac się na zakupy żeby kupic narzędzia, ręczniki, prześcieradło i takie tam :D za dużo tego żeby wypisywac :P bo ze szkoły dostałam tylko fartuszek :))A Ty Ola do jakiego miasta będziesz chciała się wybrac na studia?:> :))buziaki ;)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale zastanawiam się nad czymś przyszłościowym, czyli większe miasto. Zależy jaką szkołę wybiorę i gdzie będę chciała iść. :) To cieszę się, że jest ok. :D W sumie to masz dużo wydatków, a takie rzeczy powinni Ci zapewnić.. O.o
OdpowiedzUsuńja na szczęście nie mam <3
OdpowiedzUsuńja na szczęście również nie :)
OdpowiedzUsuńHej,tu twoja beznadziejna,niezalogowana "M".
OdpowiedzUsuńPodziwiam wszystkich,którzy przeszli przez gimnazjum bez załamania nerwowego,albo wizyty w psychiatryku.Ja JESZCZE do nich należę,ale czasu wolnego mam tyle,ile trwa dojazd do mojego domu autobusem :P Sprawdzianów mnóstwo,kartkówki,pytania przy tablicy... MASAKRA! No,ale w wolnej chwilce wchodzę,przeglądam twoje wspaniałe pomysły (przepraszam,że nie komentuję każdego postu,ale nie mam czasu :P)i coraz bardziej się pogrążam,bo nie umiem narysować tej *bip* kreski prosto!Trening czyni mistrza,wiem,ale jestem nerwową osóbką,która wybucha,kiedy coś jej się nie uda,więc zazwyczaj wygląda to tak,że maluję,rzucam kredkę lub liner w kąt kosmetyczki,zmywam czarną falę z twarzy i obiecując sobie,że jak mi się nie uda,to już nie będę więcej próbować wyciągam nieszczęsne,połamane coś...Ale za to mnie lubisz,prawda?Mam jeszcze taaaaką wielką prośbę: Zastanawiam się jak zrobić takie fajne oczy w stylu Adele:http://rafalmichalfilip.files.wordpress.com/2011/01/adele-456.jpg?w=300
Najlepiej jakimiś szarymi,albo ciemnobrązowymi cieniami...Liczę na Ciebie ;)
M.
M. też miałam problemy na początku, ja zaś podchodzę bardzo emocjonalnie do wszystkiego, targają mną uczucia, które kierują moimi działaniami.. nie zawsze to jest dobre.. Ja tez mam straszny zap*** :D nie mam prawie wcale czasu a jak się znajdzie to odsypiam ! Zerknę na tą Adele. :) ;* Dasz radę skarbie! Co do kresek, to się nie przejmuj, mi tez nie zawsze wychodzą.. czasem jak się spieszę to i 4 razy potrafię robić "wyciągnięcia" :D maluj sobie kreski bez tego wyciągania ku górze będzie łatwiej, a potem możesz poprawić eye linerem i na pewno będzie równo!
OdpowiedzUsuńRady profesjonalistki ;) Niedlugo mam w szkole wystep,wiec spodziewaj sie,ze wpadne oknem w srodku nocy z pytaniem "Pomoooozesz?Pliiiiiis!" ;)) Najgorsza jest zdecydowanie fizyka, chemia moja ulubiona (sarkazm) matma ;P Zalamac sie mozna. Szczegolnie jak uczy Cie ktos tak genialny jak pani NIE SIADAC!!!!
OdpowiedzUsuńhahah, znam to skądś. :D
OdpowiedzUsuńmożesz wpadać, tylko nie wiem jak wskoczysz przez okno na 4 piętro :D
Ola co tam u Ciebie?:> Kiedy jakaś nowa noteczka?:D Pewnie czasu za mało masz :) Ja już nawet nie wspomne o sobie... masakra :D ale co zrobic :) Miałam już pierwsze zajęcia na pracowni kosmetycznej :D Lekcja demakijażu :D hah :)) a następna to masaż :D
OdpowiedzUsuńżrę się z chłopakiem co chwile. chodzę jak na gwoździach, jestem zła, smutna i dostaję szału czasami. mam go dosyć na prawdę czasami. poza tym to nie najgorzej, jakoś daję radę. :) o to super, jak wrażenia? ;*
OdpowiedzUsuńno mało bardzo czasu :( a palety nadal nie ma !
dacie rade :D trzymam kciuki ;*
OdpowiedzUsuńjak na razie wrażenia pozytywne, ale trzecie zajęcia a ja już mam mase nauki, a czasu za mało :/ dzień w dzień chodze do pracy, nie mam żadnego wolnego... masakra.. teraz pracuje w reserved :D nie wiem czy Ci mówiłam :) bo ta szefowa ma 4 czy 5 sklepów na galerii i mnie przenieśli :)) o to nieźle Cie wkręcają z tą paletą... :( znów przysłali jakąś inną czy o co chodzi? :D hah :)buziaki ;]
tak, kolejną brązową..idioci.. mam nadzieję, ze chociaż mi wyślą jakąkolwiek, bo tamta na bank doszła do nich z powrotem.. :|
OdpowiedzUsuńoj tam, dasz radę kochana! będzie dobrze! :D